Witryna korzysta z plików cookie. Korzystając z serwisu zgadzasz się na ich przyjmowanie. Więcej.
ok

Polecamy

Domowy zakwas na żurek- najprościej

Domowy zakwas na żurek- najprościej

MUFFINY Z MĄKI JAGLANEJ

MUFFINY Z MĄKI JAGLANEJ

Oczyszczający koktajl pomidorowy

Oczyszczający koktajl pomidorowy

Kremowa zupa z gruszką i marchwią

Kremowa zupa z gruszką i marchwią

Pikantne muffiny z fetą, szynką i papryką

Pikantne muffiny z fetą, szynką i papryką

Carpaccio z buraków z kozim serem

Carpaccio z buraków z kozim serem

Milkshake z bananem

Milkshake z bananem

TORT AJERKONIAKOWY

TORT AJERKONIAKOWY

Koktajl kawowy

Koktajl kawowy

Farfalle z boczkiem i serem pleśniowym

Farfalle z boczkiem i serem pleśniowym

Bądź świadomą mamą! Jedząc zdrowo dbasz o zdrowie swoje i swojego dziecka

Bądź świadomą mamą! Jedząc zdrowo dbasz o zdrowie swoje i swojego dziecka

Ekspresowa sałatka z serem feta, jajkiem, oliwkami

Ekspresowa sałatka z serem feta, jajkiem, oliwkami

Ciasto bananowe z orzechami

Ciasto bananowe z orzechami

Zapiekanka ziemniaczana z pieczarkami i mieszanką serów

Zapiekanka ziemniaczana z pieczarkami i mieszanką serów

Koktajl z mlekiem kokosowym, płatkami ryżowymi i awokado

Koktajl z mlekiem kokosowym, płatkami ryżowymi i awokado

Placuszki serowe

Placuszki serowe

Kania w chrupiącej panierce

Tradycyjna smażona kania w nieco innej wersji.

przepis z kuchni: polskiej

czas: 10 minut

liczba porcji: 2

składniki:
5 kań
1 jajko
5 łyżek bułki tartej
5 łyżek otrąb pszennych
sól, pieprz
olej do smażenia

przyrządzanie:

Świeżym kaniom odrywamy nóżki, przecinamy na pół, by sprawdzić, czy nie mają mieszkańców (wbrew powszechnym opiniom kanie mogą być robaczywe). Lekko solimy, obtaczamy kolejno w: roztrzepanym z solą i pieprzem jajku, a następnie w wymieszanej z otrębami bułce, mocno dociskając, aby panierka nie odchodziła w trakcie smażenia.Smażymy na niezbyt dużym ogniu, z obu stron na rumiano.

uwagi:
Możemy podawać np. z bagietką na ciepłą, sałatką z pomidorów i ogórkami małosolnymi lub kiszonymi

loading...