Polecamy

Pulpeciki rybne w sosie cukiniowo – szpinakowym od laureatki naszego konkursu!

Pulpeciki rybne w sosie cukiniowo – szpinakowym od laureatki naszego konkursu!

Sprawdź czy to Ty wygrałeś dostawę 5-cio posiłkowego zestawu dietetycznego od CateringDieta!

Sprawdź czy to Ty wygrałeś dostawę 5-cio posiłkowego zestawu dietetycznego od CateringDieta!

Najlepsze kasztany są tylko jesienią

Najlepsze kasztany są tylko jesienią

Skąd się biorą dziury w serze?

Skąd się biorą dziury w serze?

Hiszpańskie zielone oliwki z cytrusami

Hiszpańskie zielone oliwki z cytrusami

Intensywny trening – najlepsze wysokoenergetyczne posiłki

Intensywny trening – najlepsze wysokoenergetyczne posiłki

Płatki Owsiane – porcja energii na cały dzień

Płatki Owsiane – porcja energii na cały dzień

Super-owoc awokado

Super-owoc awokado

Jesienne inspiracje – Oscypek na ciepło

Jesienne inspiracje – Oscypek na ciepło

Hiszpańskie czarne oliwki z iberyjskim dressingiem

Hiszpańskie czarne oliwki z iberyjskim dressingiem

Kulinarne pamiątki z Andaluzji

Kulinarne pamiątki z Andaluzji

Sałatka ziemniaczana z nasturcją

Sałatka ziemniaczana z nasturcją

Filet z pstrąga z sosem winnym

Filet z pstrąga z sosem winnym

Grillowany rostbef z młodymi warzywami

Grillowany rostbef z młodymi warzywami

Zapomniane warzywo – pasternak

Zapomniane warzywo – pasternak

Pełnoziarniste muffinki z żurawiną

Pełnoziarniste muffinki z żurawiną

Nalewka z owoców dzikiej róży

Niezwykle aromatyczna, pełna smaków nalewka, która radość sprawi każdemu miłośnikowi klasycznych, polskich smaków

przepis z kuchni: polskiej

czas: 60 minut/doba/6 miesięcy

liczba porcji: 10

składniki:
1 kg owoców dzikiej róży
1 litr spirytusu
600 ml miodu wieloowocowego
garść liści mięty
garść goździków
garść rumianku
woda

przyrządzanie:

Owoce dzikiej róży powinny być dojrzałe i jędrne. Owoce zbrązowiałe lub delikatnie zasuszone należy odrzucić. Owoce na dobę włożyć do zamrażarki, a potem umyć, osuszyć. Potem każdy z nich poprzekłuwać igłą w kilku miejscach. Tak przygotowane wrzucić do słoja, dodać goździki, miętę i rumianek (można wykorzystać zioła w torebkach – oczywiście po wyjęciu z nich), zalać spirytusem. Przez miesiąc w słonecznym miejscu róża oddawać będzie sok i aromat. Po tym czasie miód wymieszać z ciepłą wodą (absolutnie nie zagotowywać, by miód nie stracił swoich wartości!!!). Czekając na ostudzenie, odcedzić alkohol od owoców i ziół. Dwa płyny wymieszać ze sobą, zlać do butelek, odstawić na minimum 3 miesiące.

uwagi:
Naturalny osad, który wytrąca się w butelce, niech nas nie odstrasza. Przed nalaniem do kieliszków, wstrząsnąć butelką.

Podobne artykuły

10 Komentarzy

  1. OLA
    14 sierpnia 2012 at 18:48 Odpowiedz

    smak i zapach mowi samo za siebie,,POLECAM

  2. zbych
    20 listopada 2012 at 16:26 Odpowiedz

    Chyba coś sknociłem i wyszla mi śmierdząca bryja którą wylalem do ubikacji. Więcej z różą nie będę kombinował. Zrobiłem nalewkę z malin i wyszła super.

  3. wojtas
    18 sierpnia 2013 at 21:00 Odpowiedz

    do zbycha/ błąd został popełniony w momencie nakłuwania owoców róży igłą. Jesli się z tym przesadzi z owoców róży uwolni się tzw. wata z nasionami, która spowoduje zamulenie całego nalewu. W ubiegłym roku tak zrobiłem i już nikt mnie nie przekona do nakłuwania róży. Zalana spirytusem, czy nawet zasypana samym cukrem po 2 tyg. i tak uwolni swój aromat i nie ma z nią kłopotów.

  4. mich
    26 sierpnia 2013 at 22:49 Odpowiedz

    Garść goździków ?! Goździki są tak aromatyczne ,że kilka sztuk potrafi zdominować nalewkę. Wyjdzie z tego goździkówka. Na 1kg owocu dodaje się max 3-6 sztuk.

  5. ktoś
    27 sierpnia 2013 at 08:31 Odpowiedz

    za dużo goździków i to wersja dla leniwych owoece trzeba wydrylować

  6. st@chemik
    18 września 2013 at 00:02 Odpowiedz

    CYKU CYKU PARTACYKU !!! tak można postąpić do nastawu winnego !ale nie do nalewki ! [ciekawi was ile alkoholu pozostaje w takich owocach po nastawie ?!
    Zalejcie toto wodą zdemi /do akumulatorów/ i oddestylujcie !! WIDZĘ WASZE MINY!!

  7. wojtas
    20 września 2013 at 09:41 Odpowiedz

    Przepis jest do bani i zawiera błędy: garść goździków jest niedopuszczalna, pewnie chodziło o szczyptę, czyli 3-4 szt. Jeśli chodzi o mięte i rumianek to chodzi tu o torebki expresowe, z których wysypuje się zawartość. Autorowi namieszało się w przepisach ( z tzw. żenichą kresową). Ja, po 5-ciu latach doświadczeń z różą proponuje najprostszy, najmniej czasochłonny i sprawdzony przepis:
    - 2 kg dorodnych owoców dzikiej róży
    - 0,5 litra spirytusu
    - 1,0 litr czystej wódki 40%
    - 1 kg cukru
    Owoce przemrozić w zamrażarce przez 1-3 dni. Rozmrozić, włożyć do słoja i zasypać cukrem. Szczelnie zamknięty słój ustawić w ciepłym miejscu na dwa tygodnie i wstrząsać słojem przynajmniej raz dziennie. Następnie wlać alkohol, zakręcić słój i odstawić na 14 dni. Potem zlać nalew, owoce wycisnąć i przefiltrować. Rozlać do butelek. Nalewka powinna dojrzewać co najmniej trzy miesiące. Polecam!

  8. kaska
    8 października 2013 at 22:41 Odpowiedz

    Moja stoi już 12 dni (róża i cukier) oprócz koloru syropu tzn rozpuszczonego cukru nic więcej nie ma, nawet przez moment wydawalo mi się ze pojawił się aromat fermentu lub kiśnięcia ale teraz jest ok, jestem strasznie niecierpliwa i chciałabym już widzieć, czuć, smakować efekt końcowy… a to jeszcze (jak pójdzie wszystko dobrze) ok 4 miechy..

  9. Edward
    10 października 2013 at 18:16 Odpowiedz

    Z tym nakłuwaniem owoców to jest coś nie tak jeszcze z innego powodu. Przecież z każdego owocu trzeba usunąć czubek- pozostałość po pąku kwiatowym- tzw przylistki kwiatowe . Po tym zabiegu każdy owoc jest \”otwarty\” na działanie cukru i alkoholu od wewnątrz. Poza tym nikt nie pisze jak wpływa na posmak nalewki posmak ziaren owocowych których ilość wynosi ok. połowę lub więcej masy całej zawartości owoców. Jak przy tym liczyć masę owoców w stosunku do cukru i alkoholu? Ponadto błędem największym tego i innych przepisów jest obieranie i czyszczenie owoców po przemrożeniu. To trzeba zrobić przed i już czystą masę owocową zamrozić by potem lepiej puszczała sok. Owoc prawidłowo przemrożony nie nadaje się do jakiejkolwiek obróbki mechanicznej- maże się i większość masy przechodzi do usuwanych pestek. Może ktoś z doświadczeniem skoryguje ten przepis.

  10. wojtas
    17 października 2013 at 09:25 Odpowiedz

    do Edward: ad vocem tego co napisałeś, że ,,nikt nie pisze jak wpływa na smak nalewki posmak ziaren owocowych których ilość wynosi ok. połowę lub więcej masy całej zawartości owoców\” chciałbym cię zapewnić, że w przypadku owoców dzikiej róży w ogóle nie wpływa to na smak nalewki. Wiem co mówię, bo mam dobrze rozwinięty zmysł smaku i nalewy z róży robię już kilka lat i z różnymi przepisami miałem do czynienia (obierane, nakłuwane, nieobierane, itd.) Zapewniam, że każdy kto choć raz zada sobie trud nacinania i usuwania zawartości owocu róży (pestki i tzw. włóknista wata) to następnym razem da sobie z tym spokój, ponieważ po takim zabiegu mało co zostaje do zalania alkoholem czy zasypania cukrem. Ponadto nawet owoce suszone dzikiej róży są sprzedawane i suszone w całości. To nie wiśnie, które w swoich pestkach mają charakterystyczną amigdalinę, która to jest wyczuwalna we wszelkich nalewkach z wiśni niedrylowanych. Pozdrawiam!

Zostaw komentarz.

*