Witryna korzysta z plików cookie. Korzystając z serwisu zgadzasz się na ich przyjmowanie. Więcej.
ok

Polecamy

Nietypowa zupa KASZTANOWA

Nietypowa zupa KASZTANOWA

7 produktów, które pomogą ci schudnąć!

7 produktów, które pomogą ci schudnąć!

10 produktów, których nie wolno jeść przed snem!

10 produktów, których nie wolno jeść przed snem!

Zupa krem z brokuł

Zupa krem z brokuł

10 produktów, które doskonale oczyszczają wątrobę

10 produktów, które doskonale oczyszczają wątrobę

Domowa pizza pieczona na kamieniu

Domowa pizza pieczona na kamieniu

10 najdroższych produktów spożywczych na świecie!

10 najdroższych produktów spożywczych na świecie!

Jak zrobić truskawkowego shake jak z McDonald`sa?

Jak zrobić truskawkowego shake jak z McDonald`sa?

Bób z sezamem

Bób z sezamem

10 owoców, które zawierają najwięcej wody

10 owoców, które zawierają najwięcej wody

Beza z malinami i serkiem mascarpone

Beza z malinami i serkiem mascarpone

Śródziemnomorska zupa krem z oliwek

Śródziemnomorska zupa krem z oliwek

Jak zrobić domowe lody cytrynowe?

Jak zrobić domowe lody cytrynowe?

10 produktów, które hamują apetyt

10 produktów, które hamują apetyt

Lasagne z jarmużem i sosem beszamelowym

Lasagne z jarmużem i sosem beszamelowym

Rozpływające się w ustach CIASTO KOKOSOWE

Rozpływające się w ustach CIASTO KOKOSOWE

Sambuca, Sambuka

Bezbarwny likier włoski o smaku przypominającym trunki anyżowe.

Wyrabiany jest przede wszystkim z kwiatów czarnego bzu i lukrecji, choć do produkcji innych odmian wykorzystuje się także anyż oraz koper włoski.

Sambukę wykorzystuje się do przygotowania drinków. We Włoszech likier ten pije się także w szklaneczkach z kostakami lodu i wodą.

Sambuca zawiera od 38 do 42 procent alkoholu.

Najbardziej tradycyjny przepis (Sambuca con mosca) zaleca picie sambuki wraz z trzema ziarnami kawy, które mają zapewnić zdrowie, majętność i szczęście, i nawiązuje przy tym do starego znaczenia słowa sambuca, które oznaczało harfę w kształce trójkąta.

PIŁEŚ KAWĘ Z SAMBUKĄ?

Podobne artykuły

23 Komentarzy

  1. woj
    25 lipca 2006 at 17:46 Odpowiedz

    bardzo dobry ten likier, pilem go w serbii. najpierw podpalalismy sambuke w szklance od wina potem przelewalismy do innej szklanki zaciagalismy sie oparami i zdrowie!

  2. karlos
    4 września 2006 at 21:40 Odpowiedz

    krem Baileys 25 ml, Sambuka 25 ml. Wlać warstwami.

  3. sambuczka
    7 września 2006 at 20:13 Odpowiedz

    najpierw zebrac opary do drugiej szklanki, odwrocic ja do gory dnem, wypic sambuke a potem wciagnac opary przez slomke

  4. dj zabex
    24 września 2007 at 19:11 Odpowiedz

    lepiej zamiast sambuki uzyc absynta zielonego… P O L E C A M

  5. paweł1986
    15 października 2007 at 10:36 Odpowiedz

    opary wciągasz przez słomke. nie można zapomnieć o ziarenkach kawy które daje się do sambuki i podgrzewa się ją. to co zostało ci po przelaniu do szklanki czyli źarenka i troche sambuki, wlewasz na nóżke konakówki podpalasz i wciągasz nosem to jest dopiero jazda. Fireball

  6. mich
    25 listopada 2007 at 11:03 Odpowiedz

    podpaliłem, przelałem, wypiłem, wciągnołem i wyzdrowialem

  7. smakosz
    2 grudnia 2007 at 13:16 Odpowiedz

    drink pierwsza klasa, trzeba wciągać dym aż się łezki w oczach pojawią

  8. adimis
    30 grudnia 2007 at 23:32 Odpowiedz

    podobny sposob jak reszta ale bardzo widowiskowy i smaczny 25ml sambuki i 25 ml bolsa niebieskiego do lampki od wina podpalic zapalniczka na kamyk krecic kulkiem a iskry beda rozswietlac niebieski ogien z lampki przelac do mniejszej szklanki lampke postawic dogory dnem zeby po wypiciu wciagnc opary reszte wylac na dno i slomka w nosa niezla jazda drink nosi nazwe purpure rain bynajmniej pod taka nazwa go pilem w szkocji polecam

  9. gosta
    23 lutego 2008 at 23:10 Odpowiedz

    oj sambuca con mosca, sprobowalam bedac we wloszech . wypilam trzy szklaneczki jedna po drugiej i zagryzlam ziarenkami kawy ktorej wsypywali coraz wiecej z kolejnym drinkiem ;) naprawde ognista ta sambuca ;)

  10. mathieau
    26 maja 2008 at 11:22 Odpowiedz

    nie wierzyłem dopóki nie spróbowałem.rewelacja!

  11. natal1a
    9 czerwca 2008 at 14:11 Odpowiedz

    Wlewamy samuce do kieliszka i dodajemy 3-4 ziarenka kawy. Podpalamy i po chwili przelwamy do szklanki gasząc. Zamykamy opary w kieliszku np. podstawką pod piwo z dziurką gdzie mocujemy słomke. Mamy juz przygotowane krótkie słomki (1 dzielimy na 2). Pijemy szybko samuce ze szklanki zostawiając troszke na dnie. Następnie szybko wciągamy opary z kieliszka do gardła. Odwracamy kieliszek i na nóżkę wlewamy resztę niedpitej sambuci. Wciągamy za pomocą krótkiej słomki do nosa. Zagryzamy kawą. Jak polecą łezki to bardzo dobrze :))

  12. sailor
    3 sierpnia 2008 at 23:59 Odpowiedz

    Spróbujcie posypać cynamonu do palącej się sambuki. To jest dopiero widowiskowe;)

  13. Diamond
    7 listopada 2008 at 20:46 Odpowiedz

    a ja tylko podpalam i chleje ile wejdze:D

  14. f40
    11 listopada 2008 at 14:41 Odpowiedz

    bardzo dziwne-niesamowite uczucie po jej wypiciu. OGIEŃ!!!

  15. matt
    8 lutego 2009 at 23:04 Odpowiedz

    A ja samucę pijam w shocie zwanym brain damage. Sambucę wlewamy do kieliszka (ok. 3/4 objętości), dopełniami Beileysem (tym likierem, a nie whisky), a do tego dodajemy kilka kropel grenadyny. Boskie, ale zabójcze w większych ilościach ;)

  16. KETCHUP
    14 kwietnia 2009 at 17:02 Odpowiedz

    Lamborgini polecam podgrzewamy w kieliszku koktajlowym 25ml sambuca + 25ml contreau podpalamy wypijamy płonacy napój przez słomkę pod sam koniec sąsiad/sąsiadka wlewa na raz z kielonów 25ml blue curacao + 25ml bailey\’sa i jedziemy ze słomki do końca wchodzi jak aksamit ale w większych ilościach zabójcze hehehe

  17. Wonskiy
    15 grudnia 2009 at 01:41 Odpowiedz

    Dobry sposób… podpalić Sambuce w kieliszku… polizać rękę… zakryć kieliszek otwartą dłonią do momentu zassania – wytrząść (spokojnie, zassany kieliszek nie spadnie) i… chlup w ten glupi dziub…

  18. Degustator
    4 sierpnia 2010 at 22:16 Odpowiedz

    powiem ze dobre to :D tylko tak po 6 to z rana sie wali jak plyn do spryskiwaczy hehe

  19. torunianin
    6 grudnia 2010 at 14:11 Odpowiedz

    50 ml wlewamy do ust, odchylamy głowe do tyły a barman podpala sambucę w ustach i sypie na to cynamon- efekt lepszy niż ogniste bąki samego belzebuba ;] TYLKO NAJPIERW ZAMYKAĆ USTA I DOPIERO PRZEŁYKAĆ!!!!! A NIE ODWROTNIE!!!!!

  20. burbon
    3 lutego 2011 at 18:27 Odpowiedz

    \”Wciągamy za pomocą krótkiej słomki do nosa\” a resztę wlewamy do oka lub ucha :-))

  21. ewika
    22 października 2012 at 20:11 Odpowiedz

    Wyśmienita jest kawa z sambuką. Parzymy kawę w expresie(około dwie szklanki kawy), do niej dodajemy 50 ml sambuki, wciskamy sok z połowy cytryny i słodzimy do smaku. Taka kawusia milutko rozgrzewa – pycha! Smacznego!

  22. kris
    22 lutego 2013 at 10:27 Odpowiedz

    A ja podpalam i pije z ogniem,super!!!

  23. Pan Tik Tak
    22 stycznia 2014 at 00:23 Odpowiedz

    ..a ja pije sambuke pod browara. Mega wypas. Dziekuje.

Zostaw komentarz.

*