Polecamy

Sprawdź czy to Ty wygrałeś dostawę 5-cio posiłkowego zestawu dietetycznego od CateringDieta!

Sprawdź czy to Ty wygrałeś dostawę 5-cio posiłkowego zestawu dietetycznego od CateringDieta!

Najlepsze kasztany są tylko jesienią

Najlepsze kasztany są tylko jesienią

Skąd się biorą dziury w serze?

Skąd się biorą dziury w serze?

Hiszpańskie zielone oliwki z cytrusami

Hiszpańskie zielone oliwki z cytrusami

Intensywny trening – najlepsze wysokoenergetyczne posiłki

Intensywny trening – najlepsze wysokoenergetyczne posiłki

Płatki Owsiane – porcja energii na cały dzień

Płatki Owsiane – porcja energii na cały dzień

Super-owoc awokado

Super-owoc awokado

Jesienne inspiracje – Oscypek na ciepło

Jesienne inspiracje – Oscypek na ciepło

Hiszpańskie czarne oliwki z iberyjskim dressingiem

Hiszpańskie czarne oliwki z iberyjskim dressingiem

Kulinarne pamiątki z Andaluzji

Kulinarne pamiątki z Andaluzji

Sałatka ziemniaczana z nasturcją

Sałatka ziemniaczana z nasturcją

Filet z pstrąga z sosem winnym

Filet z pstrąga z sosem winnym

Grillowany rostbef z młodymi warzywami

Grillowany rostbef z młodymi warzywami

Zapomniane warzywo – pasternak

Zapomniane warzywo – pasternak

Pełnoziarniste muffinki z żurawiną

Pełnoziarniste muffinki z żurawiną

Burger wołowy po polsku

Burger wołowy po polsku

Wiśniówka

Jedna z prostszych, a jednocześnie najbardziej smacznych nalewek.

przepis z kuchni: polskiej

czas: 15 minut + 4 tygodnie

składniki:
kilogram wiśni
1/2 litra spirytusu
1/2 litra wódki
1/2 litra wody
szklanka cukru

przyrządzanie:

Ugotować syrop z wody i szklanki cukru (odszumować, zdjąć ewentulaną pianę) i ostudzić. Do słoja włożyć kliogram umytych wiśni z pestkami oraz dodatkowo kilka rozniecionych pestek. Dodać kilka goździków, wlać spirytus, wódkę oraz syrop. Szczelnie zamknąć i odstawić w słoneczne, ciepłe miejsce na około 4 tygodnie. Przefiltrować i rozlać do butelek. Nalewkę można spożywać od razu, ale jeszce smaczniejsza będzie jeśli pozwolimy jej podojrzewać.

uwagi:

Pozostałe po nalewce owoce można zasypać cukrem, dolać trochę wody (lub wódki, jeśli ktoć chce mocniejszą wersję) aby otrzymać wiśniowy likier.

Podobne artykuły

60 Komentarzy

  1. olpiniak
    13 listopada 2006 at 20:05 Odpowiedz

    śruba jak cza lepszej zeczy nie ma

  2. wojtuś
    25 listopada 2006 at 10:49 Odpowiedz

    identycznie można zrobić z czerwonych mirabelek tylko bez goździków….litr spirtu, kilo mirabelek, 0,5kg cukru…śliwki zasypać cukrem i po 3 dniach zalać spirtem.,dodać wodę i pozostawić na minimum 4 tygodnie….niebo w gębie…nic nie czuć spirytusu…

  3. KOKOS
    19 czerwca 2007 at 16:25 Odpowiedz

    WYPAS SMAKUJE JAK TA LALA JA LUBIE NA 1L SPIROLU JEST LEPSZA

  4. lunka
    22 czerwca 2007 at 16:50 Odpowiedz

    super, niech mi ktos to zrobi ;)

  5. Kikiriki
    27 czerwca 2007 at 12:24 Odpowiedz

    Może być…ale ja wolę inne nalewki

  6. dżola
    5 lipca 2007 at 21:31 Odpowiedz

    zawsze wrzucam kilka goździków, w nich tkwi szczegół, że smak jest potem niepowtrzalny.

  7. renek
    12 lipca 2007 at 15:33 Odpowiedz

    jest dobra ale najlepiej spozywac ja po 3 mc najwczesniej

  8. edi
    13 lipca 2007 at 19:22 Odpowiedz

    może być ale kopie chyba nieżle! co?

  9. marro
    15 lipca 2007 at 13:03 Odpowiedz

    sprobuje to zrobic bo mmusi miec kopa.

  10. ciućma
    17 lipca 2007 at 20:18 Odpowiedz

    obaczymy jak zrobimy

  11. smakosz
    23 lipca 2007 at 13:04 Odpowiedz

    proponujęinne działanie.
    1.Wiśnie pozbawione pestek (90%) oraz wisnie z pestkami (10%) umieścić w słoju – bez ważenia. Wiśnie w słoju zalać alkoholem o stężeniu około 75 %.( 1 litr spirytusu + 1 szklanka przegotowanej wody). Pozostawić na 1,5- 2 miesięcy. Następnie odlać wyciąg alkoholowy (nie nadaje sie do picia), zamknąć szczelnie i przechować.
    2. Pozostałe w słoju wiśnie ( nabrzmiałe od soku z alkoholem) zasypać cukrem ( najlepiej porcjami) i wstrząsnąć. Pozostawić ,aż cukier całkowicie się rozpuści. Roztwór odlać i zmieszać z roztworem alkoholowym w proporcji zależnej od tego jak słodka chcemymieć wiśniówkę. Pozostałe wiśnie można zasypac ponownie cukrem ( operację można powtarzać , aż do praktycznie całkowitego \”osuszenia\” owoców. tak otrzymane kolejne wyciągi – zmieszać ze sobą i dodać odpowiednią ilość ( zależy jaką chcemy mieć mocną wódeczkę)rozcieńczonego jw. spirytusu.
    Otrzymane rodzaje (wytrawna i likierowata ) nalewek przechować. Tak długo na ile siła woli i godność osobista pozwoli.
    Uwaga: zasypywanie wiśni ( owoców )cukrem z rownoczesnym dodawaniem alkoholu i wody mija sie trochę z wiedzą nt. wykonywania wyciągów alkoholowych.
    Wszystkie nalewki można , a nawet powinno się robić w ten sposób. Polecam.
    A na wiśniowke najlepsze sa stare odmiany wiśni- posiadają bowiem niepowtarzalny aromat. Jeżeli Ktoś się zdecyduje na wykonanie nalewek wg tego przepisu uzyska boski trunek.
    Życzę przyjemnej degustacji

  12. CZESŁAW
    23 września 2007 at 15:02 Odpowiedz

    taaa

    gdyby to było takie dobre jak \”nalewka Babuni\”…
    było by w tedy cudownie

  13. raflik
    16 listopada 2007 at 10:27 Odpowiedz

    ale kopa to ma nie z tej Ziemi

  14. Wujek Skuli
    23 czerwca 2008 at 14:16 Odpowiedz

    Ma kopa pięknego moja miała 5 lat hehe prawie się zepsuła.od kieliszka mie sie kręciło w głowie.

  15. Renia
    26 czerwca 2008 at 20:08 Odpowiedz

    Będę robila pierwszy raz wiśniówkę,myślę,że przepis od p.smakosz będzie tym sposobem,który spróbuję.
    Mam miód i chcialabym dodać miodu zamiast cukru,chyba będzie dobrze.

  16. amator dobrej wiśniówki
    1 lipca 2008 at 08:42 Odpowiedz

    potwierdzam działanie „smakosza” tak właśnie trzeba robić prawdziwą wiśniówkę, ja przechowuję zalane wiśnie alkoholem przez całą zimę i wiosną łączę sok wiśniowy z nalewką w stosunku jeden do jednego, efekt jest zniewalający, najlepiej jeszcze odczekać rok po takim połączeniu i wtedy degustować, polecam!

  17. 5555
    22 lipca 2008 at 12:06 Odpowiedz

    jest niebianska

  18. mundry
    23 lipca 2008 at 10:07 Odpowiedz

    Hej, uwaga, pestki wisni zawieraja bardzo silna trucizne – tzw kwas pruski. To on nadaje wisniowce wspanialy posmak. Ale wisniowka sporzadzona z wisnie nie drylowanych jest najzwyklejsza trucizna.
    Zaleca sie stosowanie 70% wydryloanych wisni i 30% nie drylowanych, wtedy nieoceniony posmak jest a za razem wisniowka nie jest az tak trujaca.

  19. slivo
    24 lipca 2008 at 19:11 Odpowiedz

    już mi dobrze się robi na myśl o w/w

  20. misio
    26 lipca 2008 at 13:49 Odpowiedz

    Ja rozumiem, że pestki wiśni dają specyficzny posmak, ale to co w nich jest w środku u mnie wywołuje wymioty. Dlatego zrobiłem wiśniówkę bez pestek, ale za to z bardzo dojrzałych wiśni. jest pyszna

  21. aga
    29 lipca 2008 at 00:16 Odpowiedz

    ta wiśniówka jest powalająca…hihi. smaczna tez jest… robiłam z pestkami i nic nie drylowałam …. i oczywiście wszyscy żyjemy, wiec chyba az tyle tej trucizny nie było w tych pestkach….pozdrawiam wszystkich nalewkowiczów.

  22. kowdam
    31 lipca 2008 at 22:06 Odpowiedz

    Właśnie zalałem wisienki, he, he, tylko ja najpierw zasypałem cukrem, aż pusciło sok i rozpuścił się cukier.

  23. jakub
    13 sierpnia 2008 at 12:34 Odpowiedz

    a czy jak dluzej poleza zalane to cos im sie stanie?

  24. Helek
    10 września 2008 at 20:33 Odpowiedz

    Wszystko prawda, ale najlepiej wiśnie zalac spirytusem( dojżałe) i po 3 tygodnia zlać spirytus, wiśnie wydrenowac i zasypać cukrem na 3 tygodnie.Zlać sok i zmieszać zespirytusem do butelek. można przetrzymać lub spożywać a wiśnie wiśmienite do ciasta,lodów itp.Warto spróbować.

  25. Mircek
    20 września 2008 at 18:42 Odpowiedz

    Nie wolno wiśni z pestkami poddawać fermentacji, wtedy to właśnie tworzy się niebezpieczna dla zdrowia substancja.
    Przy zalaniu spirytusem nie ma takiego ryzyka.
    Ja osobiście drylluję wszystkie wiśnie, a pestki wkładam do specjalnej gazy imocze w maceracie przez pierwsze dwa tygodnie by uzyskać gorzkawy aromat, a potem wyciągam, a macerat dalej sobie dochodzi już bez pestek.
    Reszta przepisu jak powyżej.

  26. nikola
    28 września 2008 at 16:07 Odpowiedz

    a moj dziadek zawsze robil wiśniówke z wisniami z pestkami i nigdy nic nikomu nie bylo – a jaka frajda wyjadac potem wisnie i strzelac pestkami he he przepis jest jak najbardziej ok pozdrawiam i polecam

  27. mati
    26 kwietnia 2009 at 21:57 Odpowiedz

    czy wiśniówka musi koniecznie dojrzewać w niejscu nasłonecznionym????????
    a gdy bede trzymal ja w piwnicy?

  28. Bielmo
    12 czerwca 2009 at 10:46 Odpowiedz

    Ciekawe co bardziej truje Czt wisniówka z pestkami czy np denaturat. Bo generalnie jedno i drugie sie pije i ludzie żyją. Mysle ze bardziej trucizną jest spitytus, ktory wieksza połowa nalewkowiczów kupuje w podziemiach niż te pestki. do tego warto dodać iż sama wóda, spirol itp to poprostu trucizna – lecz dawkowana w umierze wywołuje ekstra doznania i piękny humorek. Wiec na zdrowie!!!

  29. k.w.
    10 lipca 2009 at 07:58 Odpowiedz

    Dryluję (nie przejmuje się tym, że jakaś pestka zostanie), zasypuje cukrem; po tygodniu zalewam spirytusem a po około dwóch miesiącach zlewam. Wiśnie przepyszne. Można je zjeść bez dodatków. Mnie najlepiej smakują z lodami.

  30. ZENONCIE
    10 lipca 2009 at 21:06 Odpowiedz

    zalać wydrelowane wiśnie (można dać trochę pestek w gazie) na 4-6 tygodni. Nalew zlać, a wiśnie zasypać cukrem na minimum 6 tygodni. Syrop można dodać do nalewu (albo nie). Wiśnie super do np strucli, lodów.

  31. bodzio
    12 lipca 2009 at 11:29 Odpowiedz

    wiśnie z pestkami zalane spirytusem tworzą lekki posmak goryczki a z pestek wydziela się kwas pruski, który w dużych ilościach jest trujący.

  32. kaka24
    20 lipca 2009 at 09:05 Odpowiedz

    `A czy oNa wyjDzie doBra ?`

  33. SZYBKI
    3 sierpnia 2009 at 13:33 Odpowiedz

    NAJLEPSZA WIśNIóWKA – KUPIć W MAKRO 2L SłóJ WIśNI DRELOWANYCH DOLAć 200 SPIRYTUSU I SZKLANKę CUKRU , ZA PARę DNI JEST KLASA WIśNIóWKA I KLASA WIśNIE

  34. seb
    7 sierpnia 2009 at 13:11 Odpowiedz

    Pestki pozostawia. Zawieraja one CYJANOWODÓR (HCN) który dodaje wisniowce odpowiedniej \”mocy\”

  35. zero
    25 sierpnia 2009 at 20:44 Odpowiedz

    to trudne i nudne

  36. fala49
    29 listopada 2009 at 15:36 Odpowiedz

    prosze panstwa:co to sa drylowane owoce ???

  37. Mustaf
    28 maja 2010 at 19:43 Odpowiedz

    drylowane toznaczy bez pestek.Jest taka maszynka która nazywa się drylownica do wyciskania pestek :)

  38. Adek
    22 lipca 2010 at 14:26 Odpowiedz

    Ja zrobiłam wg przepisu jeszcze nie wiem co wyjdzie bo dopiero drugi dzień stoi :) Natomiast mój mężczyzna nie może już się doczekać…;) Boję się że nie wytrzyma 4 tygodni..;p

  39. GRAZA
    23 sierpnia 2010 at 19:03 Odpowiedz

    Ja wiśnie maczam w czekoladzie (kupuję w folii do podgrzania)studze na papierze pergaminowym.Polecam tylko z umiarem…

  40. rycerz NI
    18 czerwca 2011 at 11:52 Odpowiedz

    …interesująca strona od lat zajmuje sie produkcją wina(cenione przez znajomych hehehe) ale szczerze nalewek jeszcze nie robiłem,wobec tego mam pytanie czy zamiast spirytusu można użyć bimbru produkcji własnej(też ceniony przez znajomych)powstałego z odpadów i osadu z wina….

  41. darg
    8 lipca 2011 at 13:32 Odpowiedz

    Nie bójcie się tych pestek,chyba że tych pestek zjecie z 10 kilo,tak samo zaszkodzi Wam zjedzenie 10 kilo wiśni drylowanych !

  42. kamiloss
    8 lipca 2011 at 20:42 Odpowiedz

    witam. dziś nastawiłem cały specyfik i kwitnie sobie na oknie. Za miesiąc dam znać jak wyszło.
    pozdrawiam Kamiloss

  43. markus
    13 lipca 2011 at 19:16 Odpowiedz

    palce lizać ta nalewka jest wyśmienita

  44. roza2302
    15 lipca 2011 at 17:00 Odpowiedz

    będzie super już robię :)

  45. nieszczepiony
    18 lipca 2011 at 13:55 Odpowiedz

    nie dodawaicie bimbru inie pijcie tego świnstwa domowej roboty gdyż robionybez termometru powyrzei 85 stopni zaczyna odparowywać alkochol matylowy i to właśnie on nadaie ten specyficzny odór niech wam nikt nie wciska kitu że bimber jest lekarstwem moża robić ale nie przekraczać tej tęperatury i nie w czajniku lub w bańkach cynowanych lub ocynkowanych alkochol etylowy zaczyna odparowywać od 40 stopni do 85 gdy chłodnica jest na zewnątrz nigdy nie uda nam się odparować i zrobić dobrego wyrobu

  46. Aha
    20 lipca 2011 at 19:53 Odpowiedz

    A Kolega @nieszczepiony może by po polsku się nauczył? Jakby bimber zawierał aż tak dużo alkoHolu metylowego, to połowa Polaków by oślepła :D
    Sam też nie jestem zwolennikiem samoróbek bez kontroli odpowiedniego sprzętu, ale żeby od razu krucjatę wszczynać?

  47. zychu1986
    4 sierpnia 2011 at 00:59 Odpowiedz

    Kolego nieszczepiony jeśli nie masz pojęcia to nie pisz nic o bimbrze. Po pierwsze metanol ma temperaturę wrzenia niższą od etanolu, czyli mniej niż 78 stopni, dokładnie nie pamiętam bo do niczego mi to nie potrzebne, ważne żeby go oddzielić na samym początku bo pierwszy paruje. Po drugie kiepski bimber ma taki zapaszek bo jest skażony alkoholami wyższymi i fuzlami. Nie oślepniesz przez nie, pogarszają jedynie walory smakowe. Przy odpowiedniej destylacji można otrzymać czysty bezwonny spirytus o jakości lepszej niż sklepowa.

  48. Piotr
    6 sierpnia 2011 at 08:18 Odpowiedz

    zrobiłem wystko wg przepisu. Doskonała doskonała doskonała !!! Teraz będe czekał na nalewkę . Zasypałem cukrem i dolałem wódeczki.

  49. Wojtek
    6 sierpnia 2011 at 19:07 Odpowiedz

    Wyszło super… ;) zjadłem kilka wisienek i jest wesolo … :) polecam!

  50. kane
    4 września 2011 at 09:24 Odpowiedz

    ja do pana nieszczepionego alkohol etylowy i metylowy to dwa różne rodzaje alkoholi nie ma możliwości żeby przy destylacji bimbru powstał alkohol metylowy i kto robi te rzeczy w naczyniach ocynkowanych naczyniach a panu polecam lekturę podręcznika chemii dla szkoły średniej

  51. auto włoch
    7 września 2011 at 18:03 Odpowiedz

    Wyśmienita, przepyszna i doskonała jutro robimy likierek. Wiśnióweczka tak jak w opisie Palce lizać .polecamy.

  52. Lech
    9 listopada 2011 at 19:30 Odpowiedz

    Nie macerowałbym wiśni z pestkami ( chyba, że bardzo krótko). Przez niebezpieczeństwo dostania się kwasu pruskiego do nalewu jest to niebezpieczne.
    Nie robiłem nalewki z wiśni ( robiłem z tarniny, z pigwy, róży) ale robiłem wino. I wino z wypestkowanych wiśni ( ani jednej pestki !) smakuje jak burgund. Jest pyszne.
    Nie róbcie nalewki z pestkami.

  53. MARO
    25 czerwca 2012 at 12:35 Odpowiedz

    Witam dzisiaj zrobiłem wiśniówkę tylko że poł kilo wiśni wydrylowałem i dałem troszkę więcej cukru zobaczymy jaka wyjdzie.

  54. emm
    4 lipca 2012 at 16:44 Odpowiedz

    a czy zamiast pol l spirytusu i pol l wodki mozna dodac litr spirytusu???? pzdr

  55. marychas1
    17 lipca 2012 at 16:04 Odpowiedz

    własnie zalałam wisnie wiadomymi płynami ale nie wygladają najlepiej, martwię się już :-(

  56. pestka
    23 lipca 2012 at 17:23 Odpowiedz

    Podajcie choć jeden przypadek zatrucia tą silną trucizną zazwartą w pestkach
    Proponuję poczytać o amigdalinie.

  57. st@chemik
    13 lipca 2013 at 18:18 Odpowiedz

    Jeżeli dacie OD RAZU 96% ALKOHOL to nastąpi denaturacja błon komórkowych i ekstrakcja będzie ŻADNA ! jeżeli dodacie alkohol o tak dużym stężeniu już gdy cukier zrobi swoje TO NIBY MOŻNA .Ja jednak polecam 1:1 wódka :spir. jest ~~70% i zawsze będzie OK ! Jak komu mało gradusów niech \’dosypie\’ już po odstaniu!!! [taka ci zatruj-morda wyjdzie !]

  58. kasia
    14 października 2013 at 08:50 Odpowiedz

    Czy jest jakiś sposób,żeby wyklarować mętną wiśniówkę?

  59. wojtas
    17 października 2013 at 09:29 Odpowiedz

    do Kasi: nie przejmuj się tym zmętnieniem. Odstaw nalewkę na miesiąc-dwa, apotem przelej ja przez filtr do kawy od ekspresu przelewowego. Wszelkie mety zostaną na filtrze, a klarowna nalewka zejdzie do dzbanka na kawę. Czasem to filtrowanie trwa długo, ale lepszego sposobu nie ma.

  60. wojtas
    17 października 2013 at 09:40 Odpowiedz

    do Lecha i pestki: to nie kwas pruski przedostaje się do nalewu tylko amigdalina, która jest lekarstwem na raka. Wszelkie przepisy naszych prababć traktujące nalewki, nalewy czy nastawy z wiśni mówiły o owocach w całości. Właśnie dla tego charakterystycznego migdałowego posmaku, właściwościom leczniczym, a także braku drylownic w ówczesnych gospodarstwach domowych – robiło się nalewki z wiśni w całości. Poza tym nawet Jacek Kuroń, a także jego synowie wypowiadają się na swoich blogach kulinarnych, że najlepsze nalewki z wiśni są właśnie te z … pestkami. Poza tym to też kwestia doznań smakowych, jedni lubią wyczuwać nutę migdała, inni nie i dlatego drylują.

Zostaw komentarz.

*