Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies. ZAMKNIJ

Polecamy

Fit obiad do pracy – makaron pełnoziarnisty z kurczakiem i pesto

Fit obiad do pracy – makaron pełnoziarnisty z kurczakiem i pesto

Fit kolacja po treningu – sałatka z tuńczykiem i jajkiem

Fit kolacja po treningu – sałatka z tuńczykiem i jajkiem

Fit śniadanie do pracy – nocna owsianka proteinowa

Fit śniadanie do pracy – nocna owsianka proteinowa

Skąd bierze się dziurka w makaronie? Nie każdy kształt powstał przypadkiem

Skąd bierze się dziurka w makaronie? Nie każdy kształt powstał przypadkiem

Dlaczego miód nigdy się nie psuje? Kulinarna tajemnica znana od tysięcy lat

Dlaczego miód nigdy się nie psuje? Kulinarna tajemnica znana od tysięcy lat

Fit obiad wysokobiałkowy – pulpeciki z indyka w sosie pomidorowym

Fit obiad wysokobiałkowy – pulpeciki z indyka w sosie pomidorowym

Nowe restauracje w Warszawie, które warto odwiedzić wiosną 2026

Nowe restauracje w Warszawie, które warto odwiedzić wiosną 2026

Najciekawsze wydarzenia kulinarne w Warszawie – marzec 2026| Festiwale, targi, degustacje

Najciekawsze wydarzenia kulinarne w Warszawie – marzec 2026| Festiwale, targi, degustacje

Co zrobić z białek jaj? Sprawdzone przepisy z palcelizac.pl

Co zrobić z białek jaj? Sprawdzone przepisy z palcelizac.pl

Chlebek z białek – wysokobiałkowy

Chlebek z białek – wysokobiałkowy

Omlet z białek – fit śniadanie

Omlet z białek – fit śniadanie

Pavlova z białek – najlepszy przepis na lekki deser

Pavlova z białek – najlepszy przepis na lekki deser

Bezy klasyczne – przepis z samych białek

Bezy klasyczne – przepis z samych białek

Kokosanki z białek – 3 składniki

Kokosanki z białek – 3 składniki

Marshmallow z białek – domowe pianki

Marshmallow z białek – domowe pianki

Biszkopt z białek – lekki jak chmurka

Biszkopt z białek – lekki jak chmurka

Kulinarna podróż po Toskanii – rozmowa z Aleksandrą Seghi, autorką “Fanklubu bułeczek z rozmarynem”

Aleksandra Seghi – absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego, filolog włoski. Od siedemnastu lat mieszka w Toskanii, gdzie pracuje w radiu i prowadzi kursy kulinarne. Dzięki swoim publikacjom, zabiera czytelnika w niezwykłą kulinarną podróż, pełną smaków i kulinarnych ciekawostek. Łączy w nich opowieści o pięknej Toskanii ze sprawdzonymi przepisami na włoskie przysmaki. Właśnie ukazała się najnowsza książka autorki – „Fanklub bułeczek z rozmarynem”.

 

320_villa_saletta

A czy jesteśmy w czymś podobni?

Myślę, że jesteśmy tak samo gościnni. Naszego gościa nakarmimy do woli i zapakujemy mu jeszcze „catering” do domu. Nasze spotkania przy stole są bogate w dania i obfitują różnorodnością. Panie domów rozpieszczają wszystkich zaproszonych.

Czego my Polacy moglibyśmy się od nich nauczyć?

 Myślę, że brakuje nam codziennego uśmiechu na ustach, wewnętrznej radości. Idziemy chodnikiem, wzrok mamy skierowany w dół, nie patrzymy na otaczającą nas rzeczywistość. Nie spoglądamy na drugiego człowieka. Jesteśmy zatopieni we własnych sprawach. Włoch jest otwarty i korzysta z każdej chwili, by zagadać i porozmawiać. Łatwo przychodzi mu powiedzieć: buongiorno lub ciao. Panie sprzedawczynie są w sklepach uśmiechnięte, przywitają nas czy to na wejściu, czy w kasie. Zagadają. Czy zdarzyło się wam to w Polsce, stojąc do kasy w supermarkecie?

 Być może powinniśmy trochę zwolnić i otworzyć się na drugiego człowieka.

Jak się Pani żyje na toskańskiej ziemi? Czy spotkała się Pani z jakimiś trudnościami, np. z zaklimatyzowaniem?

Oczywiście początki nie były łatwe. Zmieniłam kraj zamieszkania, musiałam przyzwyczaić się do innego trybu życia. Przyjechałam tu jeszcze za czasów, kiedy Polska nie była w UE. W związku z tym musiałam stać w kolejkach pod Kwesturą, by przedłużyć pozwolenie na pobyt. Byłam żoną Włocha, ale tak samo musiałam prosić o pozwolenie na pobyt. Dodatkowo policja przychodziła do domu, by sprawdzić czy to prawdziwe małżeństwo. Robiono wywiad społeczny w naszych okolicach. W końcu, po wielu latach otrzymałam obywatelstwo. Ale jeszcze przed tym wydano rozporządzenie, by wszystkim obcokrajowcom zrobić zdjęcia i zdjąć odciski palców. Jak przestępcom. To było bardzo upokarzające.

 Takie były początki życia we Włoszech. Potem było już coraz lepiej i obecnie jestem traktowana jak prawowita mieszkanka Pistoi.

Jaka jest kuchnia toskańska? Co jest w niej takiego charakterystycznego?

W kuchni zmieniają się zapachy, wszystko związane jest z porami roku. Na wiosnę pojawiają się karczochy (uwielbiane przede wszystkim przez moją teściową), świeży groszek i bób. W lato królują pomidory, które nadają wszystkim potrawom niesamowitego smaku. W sierpniu kupuję 100-150 kilo pomidorów San Marzano i przerabiam je na przeciery. W kuchni panuje wtedy sauna. W pracach pomaga mi moja 6-letnia Julcia. W październiku przychodzi pora na kasztany i grzyby. W miastach i miasteczkach odbywają się święta: naleśników kasztanowych, pieczonych kasztanów, placków kasztanowych. Na straganach targowych jest mnóstwo prawdziwków o niezapomnianym zapachu. Następnie przychodzi pora na dynie i wszystkie dania z nią związane. Mimo tego, że w zimie jest mało warzyw sezonowych, naszą kuchnię wypełnia zapach gęstych zup fasolowych, kapuścianych z dodatkiem uprzednio przygotowanych przecierów pomidorowych. Pojawia się cavolo nero, czarna kapusta, uprawiana w Toskanii, podobna do jarmużu. Oprócz zup wspaniale wychodzą również crostini. Oczywiście w mojej kuchni przeplatają się zapachy: bazylii, szałwii czy rozmarynu. Są one niezastąpione w kuchni toskańskiej. Tak jak niezastąpiony jest czosnek i oliwa z oliwek.

Ciąg dalszy wywiadu!